Przepiękna Namibia, nieodkryta Angola, zielona Zambia, jakże inne od pozostałych krajów południowej Afryki, zaspokoją nawet najbardziej wybrednych podróżników. Kraje bezpieczne, gościnne, otwarte na turystów posiadające jedne z najpiękniejszych Parków Narodowych cały czas są ostoją ciszy, czystości i niezabudowanej przestrzeni.
Nie ma tutaj masowej turystyki, nie ma zespołów hotelowych przyjmujących jednodniowych gości, nie ma standardowych tras i „punktów do zaliczenia” jakie możemy spotkać w Kenii czy Tanzanii. Jest za to różnorodność, przestrzenie, zróżnicowany krajobraz, zwierzęta, charakterystyczne i otwarte na przybyszów plemiona oraz bardzo gościnni mieszkańcy.
Wyprawa przeznaczona jest dla każdego, kto nie czuje obawy przed spaniem w namiocie dachowym i godzi się na dotarcie do najciekawszych miejsc północnej Namibii i południowej Angoli oraz zachodniej Zambii z dala od głównych szlaków i infrastruktury turystycznej oraz jest otwarty na prawdziwą przygodę. Wyprawa ma charakter przygodowy bowiem będziemy jechać w miejsca bardzo odludne a zarazem piękne.
Impreza prowadzona jest w konwencji 'Self Driving' czyli samochody prowadzone są przez uczestników pod opieką Michała Synowca, polskiego przewodnika, który kilkanaście razy organizował wyprawy do Angoli. Trasa jest dobrana tak, aby można było zobaczyć najciekawsze miejsca Angoli wymagając od siebie minimum trudu. W miarę możliwości i warunków na naszej drodze, nie uciekamy także od odrobiny luksusu w postaci pobytu i posiłków w miejscowych lodżach wysokiej klasy, przeznaczonych dla europejskich turystów. Nie wymagamy znajomości techniki jazdy samochodem terenowym.
Przed nami:
- podróż do kraju, w którym nie ma turystów
- Doodsakker. Najbardziej odległa plaża w Afryce, której pokonanie zawsze stanowi wyzwanie
- Przełęcz Leba
- Park Narodowy Iona
- plemiona Himba i Wathemba
- Wodospady Ruacana
- miasteczka Tombua, Namibie, Lubango i Menonge
- Cuito Cuanavale - miejsce największej bitwy pancernej w Afryce (drugiej po ElAlamein)
- środek Angoli, mniejsce, gdzie tudyści nie docierają
- Wodospady Sioma i Wictoria Falls
- miasteczko Livingstone
#1 dzień
25.04 – wylot z Polski
#2 dzień
26.04 – przylot do Windhoek, pobranie samochodów, zwiedzanie miasta, noc w hotelu w Okahandji
#3 dzień
27.04 – Okahandja - Ruacana. Przejazd tranzytowy przez Namibię. Nocleg na campingu
#4 dzień
28.04 – Ruacana (Namibia/Angola) – Chitado – Oncocua. W zależności od czasu jaki spędzimy na granicy, przejedziemy odpowiednią odległość do noclegu. Nocleg w buszu miedzy wioskami Chitado i Oncocua
#5 dzień
29.04 – Oncocua – Moimba. Przejazd przez południową część Angoli wśród wiosek Himb i Wathemb. Nocleg w buszu
#6 dzień
30.04 – Moimba – rzeka Kunene. Dziś jedziemy przez park Narodowy Iona. Mijamy wioski Himb i Wathemb, przejeżdżamy przez wioseczkę Iona i mijając miasteczko-widmo Espenaheirra wjeżdżamy na obszar sawanny. Noc spędzimy w magicznym miejsce nad brzegiem rzeki Kunene, oddzielającej Namibię od Angoli.
#7 dzień
01.05 – rzeka Kunene – wydmy Doodsakkera. Opuszczamy magiczne miejsce nad brzegiem rzeki Kunene i mijając po drodze opuszczone miasteczko Foz de Cunene wjeżdżamy na wydmy Wybrzeża Szkieletów. Dziś jest najbardziej niebezpieczny odcinek naszej podróży. Będziemy przekraczać i zdobywać tajemniczy Doodaskker, miejsce, gdzie wydmy schodzą do samego oceanu a możliwość przejazdu otwiera się dwa razy na dzień w czasie najniższego punktu odpływu. Przekroczymy ten odcinek i spędzimy ostatnią noc na wydmach przed wjazdem na asfalt. Nocleg na wydmach nad brzegiem oceanu
#8 dzień
02.05 – wydmy Doodsakkera – przełęcz Leba. Opuszczamy wydmy i przez śmierdzące rybami miasteczko Tombua docieramy do Namibe (Mocamedes) gdzie uzupełniamy zapasy. Następnie kierujemy się na przełęcz Leba gdzie spędzimy noc.
#9 dzień
03.05 – przełęcz Leba - Lubango - Menonge. Dziś mamy krótki odcinek do Lubango. Zwiedzamy miasto, zakupujemy produkty i jedziemy do Menonge. Poznajemy Angolę przemierzając cały środek kraju.
#10 dzień
04.05 – Menonge – Cuito Cuanavale. Dziś pojedziemy w miejsce, gdzie przebiegała największa bitwa pancerna w Afryce, pomiędzy RPA i UNITA a Kubańczykami i MPLA. Zwiedzimy mauzoleum, zobaczymy w buszu rozbity jeden afrykanerski czołg Olifant (oraz masę spalonych czołgów sowieckich) i zobaczymy pracę firm rozminowujących teren bitwy. Nocleg gdzieś w buszu.
#11 dzień
05.05 – Cuito Cuanavale – Kuito - Camacupa. Po powrocie do Kuito poruszamy się dalej na wchód mijając małe wioski i miasteczka. Po drodze widzimy zniszczone mosty ale i także odbudowane przez Chińczyków linie kolejowe oraz drogi. Nocleg gdzieś w buszu po drodze
#12 dzień
06.05 – Camacupa - Luena. Ciąg dalszy naszej podróży przez Angolę. Kierujemy się w stronę Konga tak aby tuż przed granicą skręcić w kierunku Zambii. Znów nocujemy gdzieś w buszu po drodze
#13 dzień
07.05 – Luena – Granica Zambii. Jak się uda, będzie to nasz ostatni dzień w Angoli. Dojeżdżamy do granicy przy rzece Zambezi i przekraczamy ją tak aby nocować już po stronie zambijskiej.
#14 dzień
08.05 – Granica Zambii – wodospady Sioma. Dziś poznajemy Zambię. Poruszamy się szutrowymi i trochę asfaltowymi drogami tak aby dojechać do małych wodospadów Sioma. Nocleg na campingu
#15 dzień
09.05 – wodospady Sioma – Livingstone. Po całodniowej dosyć ciężkiej drodze biegnącej zepsutym asfaltem dojeżdżamy do Livingstone gdzie wieczorem idziemy podziwiać zachód słońca nad rzeką Zambezi
#16 dzień
10.05 – Livingstone. Dzień odpoczynku (dzień rezerwowy). Możemy korzystać ze wszystkich atrakcji oferowanych nad Wodospadami Wiktorii oraz odpoczywać przygotowując się do powrotu do Polski
#17 dzień
11.05 – Livingstone – Kasane. Wylot do Polski.
#18 dzień
12.05 – przylot do Polski